Na praktyki zaplanowałam sobie, że czas wolny spędzę na oglądaniu seriali. Zanim zaczęłam oglądać dramy koreańskie, oglądałam seriale amerykańskie. Co prawda niektóre z nich nadal trwają, ale nie miałam czasu ich nadrobić. Zrobiłam więc małą listę co będę m.in. oglądać:
Anglojęzyczne seriale:
1) "Pamiętniki Wampirów" - stanęłam w połowie chyba 3 sezonu, kiedy umarł jeden z bohaterów! Siostra się ze mnie śmieje, jak mogę nie obetrzeć ciągu dalszego co się stało dalej... Ona obejrzała i nie karze jej mówić!
2) "Gra o tron" - podobają mi się spoty tego serialu. Z tego co widzę wyszedł już 3 sezon. Kusi mnie akcja w stylu średniowiecza. Nie przepada za tą epoką, ale walki rycerzy jak najbardziej ^^
3) "Przygody Merlina" - widziałam chyba z 10 odcinków, ale z innych sezonów, ale po prosu nie mogę się napatrzyć na Artura i Merlina... i po raz kolejny rycerze, magia - uwielbiam te klimaty
4) "House" - nadal nie ogarnęłam tego serialu. Nie chciałam sobie psuć oglądaniem 4 sezonu, a po chwili już dojechali do końca, a ja nadal nie oglądałam początku. a muszę wiedzieć co było wcześniej, nie lubię oglądać nic od środka.
5) "Jak poznałem waszą matkę" - mimo obejrzenia już z 40 odcinków, wszystkie były z 7 innych sezonów. Zaczęło mnie denerwować to, że naglę oglądam i jedni są razem, a potem nie są i nie wiedziałam co się stało pomiędzy.
Dramy z Azji, teoretycznie koreańskie, nie mam w planach konkretnej listy. Zawsze oglądam je na spontanu, bo jest ich mnóstwo. Moja liczba dram jakie oglądam, lub obejrzałam dojechała do 29 - cóż to będzie za szczęśliwa drama z numerem 30? Dziś zaczęłam dramę numer 29 - "Love Rain", jestem w trakcie oglądania 2 odcinka, a jest ich niestandardowo 20 - standardowo jest 16 odcinków. Dramy oglądam online, lub pobieram i oglądam na sprzęcie Kiedyś bardziej oglądałam pobierając, teraz staram się już nie zawalać sobie komputera.
Na koncie mam tylko jedną dramę japońską i jedną tajwańską, reszta to same koreańskie. Zdarzało mi się, że jedną dramę oglądałam po dwa razy... Zrobiłam tak chyba 3-4 razy ^^ Moja lista dram jest tutaj!
Zaproponujecie mi coś? : >
czwartek, 25 kwietnia 2013
środa, 24 kwietnia 2013
na smutno
Nie było mnie widać przez tyle czasu, ponieważ przechodziłam mały kryzys.
We wtorek tydzień temu zmarł mój tata - miał 46 lat. Ciężko mi jest z tym pogodzić, nadal tego nie ogarniam. Walczył w szpitalu przez 2 i pół miesiąca. Jego stan był straszny, a lekarze nie diwali nadziei. Mimo, że człowiek się szykował na to tyle czasu, nie sposób to ogarąć od razu. A we wszystko wchodzi szkoła, zaczełam chodzić na prawo, teraz dojdą praktyki, moja siostra zdaje egzamin gimnazjalny i takie rzeczy. Ten miesiąc jest masakrą... Brak mi słów... tęsknię za Nim! Teraz jest Mu lepiej, nie będzie cierpiał...
Kiedy słucham tej piosenki, oczy mi napływają łzami
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
uf jak cieplutko ^^
Na dworze - marzenie! Jestem zadowolona jak najbardziej. Muszę zabrać się za pracę na WOS, bo jest temat w sam raz dla mnie: "Uzbrojenie w Korei Północnej, a moje poczucie bezpieczeństwa" - nawet nie wiedziałam że jest taki temat, a tu niespodzianka. Rowerkiem do szkoły - super! Dzień w szkole męczący: widziałam Zuzię, auć! Wychowawczyni mnie męczy o kasę. Powoli planuję podróż na Dzień Kultury Koreańskiej w Poznaniu na piątek.
Przeżywam po moja była kumpela kupiła sobie converse, ale nie byle jaki kolor - miętowe! Aaaaaaaa.... A one mi się tak podobają, szkoda. Bogate dzieci mają za dobrze. Marzą mi się do tych butów ładne ciuszki - eś, zrobiła sobie fotkę dzisiaj - okularnica jedna!
Dramka jaką zaczęłam oglądać leci. Fajna, zła jestem że Syla się do kumplowała do oglądania, a jej dramy teraz nie w głowie tylko nauka (gimnazjum kończy). Paulinka dzisiaj weszła do szatni pewnie i ze zdziwieniem stwierdziła, że jej kurtka leży na ziemi - oj niegrzeczna ja, jakie to szczeniackie ^^
Przeżywam po moja była kumpela kupiła sobie converse, ale nie byle jaki kolor - miętowe! Aaaaaaaa.... A one mi się tak podobają, szkoda. Bogate dzieci mają za dobrze. Marzą mi się do tych butów ładne ciuszki - eś, zrobiła sobie fotkę dzisiaj - okularnica jedna!
Dramka jaką zaczęłam oglądać leci. Fajna, zła jestem że Syla się do kumplowała do oglądania, a jej dramy teraz nie w głowie tylko nauka (gimnazjum kończy). Paulinka dzisiaj weszła do szatni pewnie i ze zdziwieniem stwierdziła, że jej kurtka leży na ziemi - oj niegrzeczna ja, jakie to szczeniackie ^^
niedziela, 14 kwietnia 2013
rodzinnie w weekendy
Od kiedy mój tata trafił w poważnym stanie do szpitala - niemal co tydzień wolne dni przyjeżdżają krewni. ale ich lista jest dość ograniczona, wciąż powtarzają się te osoby. Nikt nowy jakoś się nie kwapi...
Jak powiedziałam wczoraj narobiłam kupę ciastek. Wyszło tak z 80, ale nie zniknęły szybko. Można się nimi zatkać, a mama jeszcze kazała mi dodać olejek zapachowy migdałowy i mi już odechciało się ich jeść, bo jednak wolę jak są bez smaku tylko czuję te zboża i owies. Rada na przyszłość jeśli ktoś chcę zrobić te ciasta - nie dodawać olejku żadnego! Ale i tak są dobre - do herbaty idealne!
Pogoda dziś wszystkich zaskoczyła. Do kościoła szłam w cienkim swetrze, apaszce i cieniutkiej kurtce. Z powrotem już bez kurtki i apaszki - grzało jak nie wiem. Nie narzekam, bo tęskniłam za taką pogodą!
Po tygodniu wracam z powrotem do szkoły... nie chcę mi się, ale trzeba! Ech...
Jak powiedziałam wczoraj narobiłam kupę ciastek. Wyszło tak z 80, ale nie zniknęły szybko. Można się nimi zatkać, a mama jeszcze kazała mi dodać olejek zapachowy migdałowy i mi już odechciało się ich jeść, bo jednak wolę jak są bez smaku tylko czuję te zboża i owies. Rada na przyszłość jeśli ktoś chcę zrobić te ciasta - nie dodawać olejku żadnego! Ale i tak są dobre - do herbaty idealne!
Pogoda dziś wszystkich zaskoczyła. Do kościoła szłam w cienkim swetrze, apaszce i cieniutkiej kurtce. Z powrotem już bez kurtki i apaszki - grzało jak nie wiem. Nie narzekam, bo tęskniłam za taką pogodą!
Po tygodniu wracam z powrotem do szkoły... nie chcę mi się, ale trzeba! Ech...
sobota, 13 kwietnia 2013
dochodzić do siebie...
U mnie w rodzinie panuje na razie atmosfera napięcia. Stan mojego taty, który jest w szpitalu się pogorszył i liczy się teraz każdy dzień. Nie jest mi we znaki pisanie o tym tutaj, ale czasem mam taką potrzebę powiedzieć to komuś, może nawet maszynie.
Żeby umilić sobie czas dzisiaj znalazłam w szafce mąkę razową, która kiedyś kupiłam do specjalnej tarty razowej. Zobaczyłam, że ma do dzisiaj termin ważności więc na szybciej szukałam jakiegoś przepisu na ciastka z mąką razową. Znalazłam fajny przepis z płatkami owsianymi tutaj. Ciasta nazywają się Digestive i są bardzo znane na wyspach brytyjskich. W opisie napisane jest, że statystycznie w UK na sekundę jest zjadane 52 tych ciastek - aż nie chcę mi się wierzyć ^^ U dołu też jest tart, którą kiedyś zrobiła - niestety nie moja, moja ma bardzo słabe zdjęcie : < przepis dla ciekawskich tutaj.
Przepis jest bardzo prosty i wydaję mi się, że będą bardzo pyszne. Ciasto do tarty jaką wtedy robiłam, było palce lizać. Uwielbiam razowe ciastka a do herbaty tym bardziej. Wyszło mi, że z tyle mąki, która mi została zrobię 4 porcje, czyli tak ok 100 ciastek będzie, ale na taką rodzinę jak moja to bardzo mało...
Dzisiaj wyszedł nowy teledysk PSY, kto nie widział niech zobacz, chyba że ie chcecie to i tak go w końcu zobaczycie : P
Żeby umilić sobie czas dzisiaj znalazłam w szafce mąkę razową, która kiedyś kupiłam do specjalnej tarty razowej. Zobaczyłam, że ma do dzisiaj termin ważności więc na szybciej szukałam jakiegoś przepisu na ciastka z mąką razową. Znalazłam fajny przepis z płatkami owsianymi tutaj. Ciasta nazywają się Digestive i są bardzo znane na wyspach brytyjskich. W opisie napisane jest, że statystycznie w UK na sekundę jest zjadane 52 tych ciastek - aż nie chcę mi się wierzyć ^^ U dołu też jest tart, którą kiedyś zrobiła - niestety nie moja, moja ma bardzo słabe zdjęcie : < przepis dla ciekawskich tutaj.
Przepis jest bardzo prosty i wydaję mi się, że będą bardzo pyszne. Ciasto do tarty jaką wtedy robiłam, było palce lizać. Uwielbiam razowe ciastka a do herbaty tym bardziej. Wyszło mi, że z tyle mąki, która mi została zrobię 4 porcje, czyli tak ok 100 ciastek będzie, ale na taką rodzinę jak moja to bardzo mało...
Dzisiaj wyszedł nowy teledysk PSY, kto nie widział niech zobacz, chyba że ie chcecie to i tak go w końcu zobaczycie : P
piątek, 12 kwietnia 2013
PSY nie dał rady czas na Kim Jong Un
Ponieważ wszędzie słychać o wojnie i takich tam - ja jestem poddenerwowana, a ludzie wariują W internecie przywódca komunistycznej części Korei, stał się wielkim pośmiewiskiem. Mimo, że w zeszłym roku piosenkarz PSY zrobił furorę piosenką "Gangnam Style", nadal połowa tych którzy tego słuchają nie widzą co to Gangam, a druga połowa myśli, że PSY jest Chińczykiem. A Jong Un jest z tej drugiej części korei, ludzie nagle zaczynają gadać o Seulu, o muzyce, o wszystkim. Teraz np. siedziałam sobie na Pudelku.pl i przeglądałm strony i artykuły - wyskoczył mi napis: "Koreanki po operacjach. Poznalibyście, że to te same osoby?". Ja wiem, że w Korei to jest na co dzień, ale musieli wrzucać coś takiego. Czytałam i widziałam o tym wiele i mimo trochę mnie to dziwi, ale wiem jaka jest sytuacja. Byle by szum zrobić... zaraz zaczną pisać o wszystkim, a ludzie zaczną to hejsić i trolować!
Spójrzcie na te obrazki... Jak tylko zobaczyłam zespół już wiedziałam, że to tylko początek. Ehh... pożyjemy, zobaczymy!
Teraz olejna rzecz z w stylu Gangnam Style, ale na Zmierzch. Uwielbiam te parodie, dlatego uśmiałam się oglądając to! Kto z was przepada za The Hillywood?! Ja bardzo i to już ostatni filmik z serii Twiling! : <
Spójrzcie na te obrazki... Jak tylko zobaczyłam zespół już wiedziałam, że to tylko początek. Ehh... pożyjemy, zobaczymy!
Teraz olejna rzecz z w stylu Gangnam Style, ale na Zmierzch. Uwielbiam te parodie, dlatego uśmiałam się oglądając to! Kto z was przepada za The Hillywood?! Ja bardzo i to już ostatni filmik z serii Twiling! : <
czwartek, 11 kwietnia 2013
Marsz Żywych 2013 i dwa obozy zagłady
Po całym wyjeździe jestem chora, ale wiecie co wam powiem - warto było jak cholera i jadę na to jeszcze raz za rok, nie ma bata, sama zapłacę za wycieczkę, ale pojadę!
Przystojny kierowca, świetna atmosfera, pogoda nie dopisała, ale tak niesamowite. Szkoda, że dowiedziałam się na końcu co tak naprawdę można robić na marszu. Ludzie tam zabierają różne gadżety jakimi się wymieniają potem i robią sobie zdjęcia. Miałam przypinki z naszym miastem, które dał nam nasz opiekun i flagi takie małe. Nie wiedziałam po co mi to. A inni mieli flagi polski i jakieś tam inne rzeczy. chodzili do tych ludzi. Jeden koleś zdobył flagę USA, a drugi Izraela. Laski miały przypinki naklejki, bransoletki opaski. A ludzie tam byli z całego świata - tylko nie z Azji, ale w sumie jaki Żyd z Azji! Widziałam ludzi z Nowej Zelandii, Los Angeles, Kanady, Meksyku itp. okazało się potem, że oni mieli te wszystkie loty i podróże zapewnione za darmo. Słyszałam całe mnóstwo języków - normalnie wieża Babel!
Było mnóstwo przystojnych chłopaków... Całe przejście było fantastyczne. Ludzie na torach kolejowych do Birkenau zostawiali drewniane plakietki z różnymi napisami we wszystkich językach. I wszędzie widziało się kolor niebieski. Jakby płynęła wielka fala XD
W samych obozach następnego dnia na zwiedzaniu dużo się dowiedziałam. Nie wyobrażacie sobie jakie to straszne. Wszyscy zawsze mówią o Auschwitz ale jak dla mnie najstraszniej było Birkenau. Liczby i fakty mówią za siebie... mieliśmy świetną panią przewodnik - mała babuszkę. Jeśli ktoś nie był... wypada chociaż raz to zobaczyć na własne oczy... Oczy, właśnie te oczy będę widziała już do końca życia!
Przystojny kierowca, świetna atmosfera, pogoda nie dopisała, ale tak niesamowite. Szkoda, że dowiedziałam się na końcu co tak naprawdę można robić na marszu. Ludzie tam zabierają różne gadżety jakimi się wymieniają potem i robią sobie zdjęcia. Miałam przypinki z naszym miastem, które dał nam nasz opiekun i flagi takie małe. Nie wiedziałam po co mi to. A inni mieli flagi polski i jakieś tam inne rzeczy. chodzili do tych ludzi. Jeden koleś zdobył flagę USA, a drugi Izraela. Laski miały przypinki naklejki, bransoletki opaski. A ludzie tam byli z całego świata - tylko nie z Azji, ale w sumie jaki Żyd z Azji! Widziałam ludzi z Nowej Zelandii, Los Angeles, Kanady, Meksyku itp. okazało się potem, że oni mieli te wszystkie loty i podróże zapewnione za darmo. Słyszałam całe mnóstwo języków - normalnie wieża Babel!
Było mnóstwo przystojnych chłopaków... Całe przejście było fantastyczne. Ludzie na torach kolejowych do Birkenau zostawiali drewniane plakietki z różnymi napisami we wszystkich językach. I wszędzie widziało się kolor niebieski. Jakby płynęła wielka fala XD
W samych obozach następnego dnia na zwiedzaniu dużo się dowiedziałam. Nie wyobrażacie sobie jakie to straszne. Wszyscy zawsze mówią o Auschwitz ale jak dla mnie najstraszniej było Birkenau. Liczby i fakty mówią za siebie... mieliśmy świetną panią przewodnik - mała babuszkę. Jeśli ktoś nie był... wypada chociaż raz to zobaczyć na własne oczy... Oczy, właśnie te oczy będę widziała już do końca życia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








