Dlaczego bedąc w tym wieku, nie potrafie się dogadać z tyloma ludzmi? To pytanie mnie męczy już od połowy miesiąca. Nawet jeśli układa mi się kontakt z Julią, musi się jebać z Eweliną. Od kiedy śmiało rozmawiam z Julią i Pati i Szymonem kiedy nie ma Pauliny, Ewelina uświadomiła mi, że czuje sie zlana - w to wszystko dodaje Kasie, z którą nie rozmawiam poza szkołą. Obie doszły do wniosku, że zachowuje się w ich stosunku nie fair, ponieważ kiedy pojawia się Paulina, nagle przypominam sobie o nich i zaczynam sobie z nimi gadać.
Dla mnie brzmi dziecinnie, bo kiedy one ze mną rozmawiają, wolą odwrócić się w swoją stronę i gadać samę, a ja jestem jak jakieś piąte koło u wozu, siedzę, albo ide za nimi i patrze sobie w dal, ale kiedy nagle zaczełam romawiać z Julią, przypomniały sobie "O! Istniej ktoś taki jak Kasia, ale czemu gada z Julią, a nie z nami?! Musimy ją zlać, żeby pokazać, że jej nie potrzebujemy, skoro nas zlewa" - fuckin' logic! Ewelina namąciła nieźle Kasi w głowie na mój temat, spiskują za moimi plecami, zlewają mnie - świetnie! Odezwałam się do Eweliny, i powiedziałam jej że jeśli ma jakiś problem niech mi to powie normalnie prosto w oczy, bo przez kompa nic nie rozwiążemy. Miała mi powiedzieć kiedy chce się spotkać. Jedno nie wypaliło, drugie też, kiedy w końcu byłyśmy same we 3 - bo Ewelinie koniecznie zależało aby Kasia była przy tym, bo Kasia oczywiście też ma dużo do powiedzenia na mój temat :) - ani jedna nie zaczeła tematu, nic, cisza. Co mi pozostaje, zaczynac temat, czy zlać to. Wybrałam zlać to, ale boli mnie kiedy Julia gada, że Ewelina mierzy ją od góry do dołu jak psa, a ja nic z tym fantem nie moge zrobić. Nie moge zacząć tematu, bo ona mi powie coś w stylu: "Nie zaczynaj tematu i nie najeżdzaj tylko na mnie, bo Kasia też ma coś do powiedzenia i nie rób ze mnie najgorszej!". Gdyby Ewelinie wszystko pasowało nie było by tematu, ale ona nie usiedzi na dupie bez ciągłego marudzenia. Wypluwanie na mnie resztek typu: "...to my byłyśmy z tobą przez te 9 miesięcy", "Julia, to ta którą hejciłaś najbardziej", "Julia nie przestanie zadawać się z Pauliną nawet jeśli byś tego bardzo chciała", "Nic nie mam do Julii, ale ty Kaśka przesadzasz", "Nie przeszkadza ci to co ci Julia o mnie nagadała", "Czuje się jakbym już nie była numerem 1" - fascynujące. Po co kłamie że nie ma nic do Julii skoro ma, po co? Dobrze wiem jaka jest i co mówi o ludziach, siedzi w domu i analizuje jak zachowywałam się w szkole, jak się do niej nie odzywam, jak wracam z Julią ze szkoły, jak witam się z Julią, jak uśmiechamy się do siebie na lekcji, a potem wszystko analizuje z Kasią. Siedząc dzisiaj na lekcji przed nią widziałam jej głowę odwracającą się w tył, gdzie siedziała Patrycja z Mariczką, i Julia z Pauliną i obserwowała je. Brak mi słów czasem - nikt tego nie robi tylko ona, ale oczywiście Kasi też to nie pasuje, zwłaszcza jak Kasia pisze z chłopakiem i ma wszystko w czterech literach, a ja zachowuje się dziecinnie, bo wolę pouczyć się na biologię i prawo zamiast jechać do Kaśki domu żeby z nimi siedzieć razem.
Tak Ewelina, ty zawsze masz rację, człowiek nie może być szczęśliwy, póki ty tego nie stwierdziesz i sama nie będziesz szczęśliwa. Nie wiem czy można to nazwać czasem zazrdością, czy zwykłą nudą w życiu. Nie lubie gadać źle na jej temat, ale co mi pozostaje skoro ona robi to pierwsza.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
sobota, 19 października 2013
you're my weakness
Nadal tego nie ogarnam, a mija już prawie miesiąc od kiedy gadam z Julią. Na żywo, gadać same byłyśmy tylko dwa razy, cała była paczka spotkała się pewnego dnia - 9 październik, tem sam dzień kiedy została założona nasza grupa na facebooku (2 lata isnieje). Nasz jedyny kontakt poza szkołą polega na gadaniu na GG. Nie wchodziłam na moje GG huhu... sporo czasu. Teraz prawie co dzień - bywały i ciężkie dni, ale już są za mną. Jednak musiałyśmy sobie sporo rzeczy i spraw wyjaśnić, i jeszcze wyjaśniamy.
Z początku moja radość na to że z Julą gadam siegała granic, ale nie zuważałam że może ona nie ogarnia tego tak szybko jak ja. Chodzi mi oto, że nagle stałam się szcześliw, że jest jak jest... ma Julie spowrotem, zapomniałam o całej nienawiści i mi odwalało.Nie aż tak, Ewelina określiła tylko potem, że czasem jak coś robiłam albo mówiłam, wyglądało jakbym chciała Julię zgarnąć pod pachę i usadzić obok siebie. Po rozmowie z samą Julą wyszłona to, że Ewelina miała racje. Nie wiedziałam ile czasu dać Julii, a ona też dużo mi nie mówiła jak postrzega wszystko w danym momencie. Kiedy nagle zdałam sobie sprawe, że jej też zależy. To było dość niespodziewane i dziwne... jak sobie to przypomne, aż się sama do siebie uśmiecham. Pierwszy raz od kiedy z nią gadam wypomniała mi coś,nie z przeszłości tej dalekie tylko tej... że nie mogła mnie złapać na GG i chciała pogadać i podejrzewała, że Ewelina znów mi zakazała się nie narzucać jej. Powiem, że poczułam się szczęśliwa słysząc to z jej ust - ta zazdrość - jakie to kochane!
Z ciężkich chwil było tak, że poczuwałam się winna za to co zrobiłam kiedy nie miałyśmy kontatku. Żałuje wszystkiego, Julia też, ale Ewelina mi przypominała że nie tylko ja jestem winna i nie mam robić z Julii świetej. Ja poprostu, bardzo to odczułam.... nie umiem tego zbytnio określić. Po prostu za nią strasznie tęskniłam, chciałam jej przypomnieć o sobie, nie tkwić w tym głupim rozłamie bez ksztyny szczęścia - obrażam w tym momencie Eweline, ale nie o to mi chodzi. Nawet jeśli Ewelina była, to nie wystarczało... módlmy się żeby wszytko się przefiltrowało! Mam nadzieje, że Julia jak i Ewelina wkońcu to zrozumieją...
Ten temat jest ciężki nawet do przelania na papier, wszystko co się dzieje w mojej głowie, buzuje i warjuje... to strasznie uciążliwe. I nic tego co napisałam, nie da się zrozumieć. Świetnie, wychodzina to, że wszystko cojestokej widzę tylko Ja!
Z początku moja radość na to że z Julą gadam siegała granic, ale nie zuważałam że może ona nie ogarnia tego tak szybko jak ja. Chodzi mi oto, że nagle stałam się szcześliw, że jest jak jest... ma Julie spowrotem, zapomniałam o całej nienawiści i mi odwalało.Nie aż tak, Ewelina określiła tylko potem, że czasem jak coś robiłam albo mówiłam, wyglądało jakbym chciała Julię zgarnąć pod pachę i usadzić obok siebie. Po rozmowie z samą Julą wyszłona to, że Ewelina miała racje. Nie wiedziałam ile czasu dać Julii, a ona też dużo mi nie mówiła jak postrzega wszystko w danym momencie. Kiedy nagle zdałam sobie sprawe, że jej też zależy. To było dość niespodziewane i dziwne... jak sobie to przypomne, aż się sama do siebie uśmiecham. Pierwszy raz od kiedy z nią gadam wypomniała mi coś,nie z przeszłości tej dalekie tylko tej... że nie mogła mnie złapać na GG i chciała pogadać i podejrzewała, że Ewelina znów mi zakazała się nie narzucać jej. Powiem, że poczułam się szczęśliwa słysząc to z jej ust - ta zazdrość - jakie to kochane!
Z ciężkich chwil było tak, że poczuwałam się winna za to co zrobiłam kiedy nie miałyśmy kontatku. Żałuje wszystkiego, Julia też, ale Ewelina mi przypominała że nie tylko ja jestem winna i nie mam robić z Julii świetej. Ja poprostu, bardzo to odczułam.... nie umiem tego zbytnio określić. Po prostu za nią strasznie tęskniłam, chciałam jej przypomnieć o sobie, nie tkwić w tym głupim rozłamie bez ksztyny szczęścia - obrażam w tym momencie Eweline, ale nie o to mi chodzi. Nawet jeśli Ewelina była, to nie wystarczało... módlmy się żeby wszytko się przefiltrowało! Mam nadzieje, że Julia jak i Ewelina wkońcu to zrozumieją...
Ten temat jest ciężki nawet do przelania na papier, wszystko co się dzieje w mojej głowie, buzuje i warjuje... to strasznie uciążliwe. I nic tego co napisałam, nie da się zrozumieć. Świetnie, wychodzina to, że wszystko cojestokej widzę tylko Ja!
środa, 2 października 2013
nic się nie kończy bez powodu
Sama nadal nie potrafię w to uwierzyć. Nie odzywałam się do
najlepszej koleżanki przeszło 9 miesięcy - mówię o Julii, a tu nagle nie
wytrzymałam. Tęsknota wygrała! Ciężko to ogarnąć, ale kiedy doszło do rozłamu
między naszą paczką miałam do niej duże pretensje, że mnie zostawiła, złe słowa
leciały w jej kierunku niemożliwe, odwróciłam całą rodzinę, znajomych wobec
niej, stałam się zimną i złą "suką", patrzyłam na nią z pod byka.
Miała przebłyski tęsknoty, ale tłumaczyłam to tak żeby się nie zamartwiać i
wszystko szkło dalej… trzeba żyć i się nie przejmować.
Ale teraz… nadszedł taki okres, ta pora
roku, wszystko się dość mocno skumulowało. Jeździłam rowerem po mieście i
rozmyślałam. Wpadłam w dołek i stresowałam się, kiedy widziałam Julię na każdym
kroku. Oczywiście nadaj patrzyłam na nią z pod byka, albo zabijałam ją wzrokiem
- co miałam w nawyku, ale po chwili aż mi się smutno robiło, i nie chciałam już
taka być. Koleżanki z klasy mnie męczyły, nie dawały mi tego, co kiedyś miałam.
Siedzę z Asią i nie gadam z nią za dużo, a z Julą musiałam się rozsiadać, bo nauczyciele
z nami nie wytrzymywali. To boli… strasznie. Jeżdżąc w te i z powrotem po
mieście, w końcu odważyłam się wjechać na jej ulice gdzie mieszka. Kiedy
mijałam jej dom, łzy napłynęły mi do oczu. Unikałam tego miejsca, jak się tylko
dało, byle nie rozpamiętywać tego, co było. Wakacje były takim ratunkiem – przez
całe 2 miesiące i nawet na zakończeniu roku szkolnego ich nie widziałam. Za to
widziałam ją gdzie indziej… Za każdym razem dialog z kuzynem albo siostrą
wyglądał tak od rana w wakacje:
– Co Ci się
śniło tym razem?
– A jak
myślisz?
– Julia?
– *przytakuje*
– To już
chyba 4 raz z rzędu. Co tym razem, znów chciałaś ją pobić?
– *przytakuje*
Nie sumowałam tego ile było podczas tych 2 miesięcy, ale na oko
tak 40 razy na 60 dni. Za każdym razem to samo… ja byłam ta zła.
Przełom nastąpił niedawno, prawie 2 tygodnie temu. Powiedział
Ewelinie o tym i okazało się, że ona też tak ma. Ale ona tak miała od dłuższego
czasu, w sensie, że jak napatoczył się temat z nimi to ona gadała, że: „Jula
tęskni… patrzy się tęsknym wzrokiem… jedynie z Nią mogłabym się znów zadawać… tęsknie
za Nią… ona nic Mi nie zrobiła… nic do Niej nie mam (dość ogólnie powiedziane)…
” – nie cytuje konkretnie bo mogę nie pamiętać dokładnie. Ze mną było odwrotnie
wtedy, ale tu nie będę się cytować. Czasem wspominałam o Julii na blogu być
może… nie pamiętam, ale na pewno i nie było to na bank w zwrotach
grzecznościowych.
Po tym jak powiedziałam Ewelinie o Julii, następnego dnia po fakultetach
z polskiego, poszłyśmy na ulicę Juli, bo miasto zrobiło małą imprezę na rzeką.
Grali tam muzykę bluesową, żarcie, wata, balony, łodzie i piękna promenada. Naszą
uwagę zwróciła „Ściana pragnień” i wypisane na niej po każdej stronie:
- Marzę o... (SHINee i Key!)
- Moim celem jest... (KOREA PD)
- Szczęście to... (K-POP ^^)
Ewelina dopiała swoje, ja swoje (dokładnie to co w nawiasach). I poszłyśmy i mineliśmy się przy okazji z naszą była paczką i Mariką.
c.d.n.
poniedziałek, 16 września 2013
haru haru
Dzisiaj była ostatnia msza za mojego tatę od mojego chrzęstnego.Prowadził ją jakiś nowy ksiądz - powiem tyle - była posikana! Jeszcze na takiej śmiesznej mszy nie byłam, no aż moja mama nie potrafiła zachować powagi : ]
3 tydzień szkoły - teraz dopiero wszystko się rozkręca. Jutro już pierwszy sprawdzian - juchuuu~! A tak, co nowego: zdecydowałam że jednak chyba nie pojadę na Infinite koncert - będę żałować, ale kasy mi szkoda. Jakbym telefonu nie kupiła to bym co innego mówiła, a tak.
3 tydzień szkoły - teraz dopiero wszystko się rozkręca. Jutro już pierwszy sprawdzian - juchuuu~! A tak, co nowego: zdecydowałam że jednak chyba nie pojadę na Infinite koncert - będę żałować, ale kasy mi szkoda. Jakbym telefonu nie kupiła to bym co innego mówiła, a tak.
Nowy Hit z dzisiaj na który czekałam od momentu kiedy pojawiła się informacja o jego powstaniu. Moja kochana Ailee z wielkim mistrzem koreańskiego pianina - Yiruma! ^^ <3333
niedziela, 15 września 2013
jesień i telefonik
U Was też już jesień?!
U mnie jak najbardziej - deszcz, wiatr, liście, liście, błoto, brudny pies...
Nie lubię!
Nie lubię!
Dostałam dzisiaj propozycje pracy, niestety mogę ją wykonywać tylko w weekend. Będę rwać fasolę - pierwszy raz od 4 lat nie rwałam w tym roku w wakacje - fasolę wypłukały letnie deszcze. Ale udało mi się z praca u ciotki. Teraz też wskoczy trochę gotówki. Zakwasów wątpię czy będę miała -po moich Skalpelach mam już rozluźnione mięśnie. Uda nie będą piekły :-)
W wakacje po mojej ciężkiej pracy zafundowałam sobie nowy telefon. Moja Nokia X2 miała prawie 3 lata. Jest jeszcze, leży w szafce, ale już przeszła ciężkie chwile - nie będę tłumaczyć jego stanu technicznego. Obecnie mam Samsunga Ace 2 - jestem zadowolona! W końcu coś porządnego! Wygląda zabójczo w swojej Etui - obklejony nalepkami - kiedyś wrzucę zdjęcie.
Zważona dzisiaj - 1,6 kg mniej ^^ Dziś melancholia~! Jesienne klimaty siedzenia na dupie przy smętnej muzyce, ogłaszam za otwarte. wiecie co wam powiem: "Trudno jest przykleić odcinek lędźwiowo-krzyżowy do maty!"
B.A.P - Coffee Shop
sobota, 14 września 2013
brum brum
No więc zacznę od początku. Mamy rok szkolny, już 4 klasa technikum - co by nie gadać ostatnia. Matura, matura...mamy 14 września, a ja nawet nie przejrzałam tematów na maturę z polskiego! Jestem Asem ^^
W wakacje co robiłam: cały lipiec spędziłam w stolicy wielkopolski u ciotki w sklepie. Mieszkałam u niej i u wujka i kuzyna. Zarobiłam sobie, kupiłam mnóstwo rzeczy. Nie ubrań - o nie, coś lepszego! Ponieważ ciocia prowadzi sklepik z gospodarstwem domowym, miałam okazje jechać do hurtowni i nakupić sobie mnóstwo pierdołek do pieczenia - blachy, miski foremki, szpatułki i inne bajery. A i przy okazji zarobiłam sobie 1000!
Co najważniejsze, będąc w Poznaniu zdawałam w lipcu prawo jazdy -egzamin miałam 17.07 - zdałam te cholerne testy na 71 pkt. Jazd niestety nie! Miałam zbyt dużego stres, strasznego egzaminatora i pechowe auto i dzień -oblałam na mieście! Ale nie ma co, dokupiłam sobie 4 godziny jazd i za drugim zadałam bez problemu. Mam ten cholerny plastik w portfelu i czekam na autko. Jakie mi się marzy... FIAT PANDA - zielona!
Tak po za tym to odchudzam się już po raz setny. Nie jadę z jakąś dietą konkretnie, sama ją sobie wymyśliłam. Nie jem smażonych rzeczy, chleba i ziemniaków i słodkiego - 4 posiłki dziennie, rower i ćwiczenia z Ewą Chodakowską. Od czegoś trzeba zacząć. Z Ewą już ćwiczyłam w kwietniu jakoś, a teraz zaczęłam w pod koniec sierpnia i z przerwami. Teraz jadę od czwartku systematycznie... Skalpel. Jak będzie coś widać napiszę~! Teraz walczę - jestem właśnie po ćwiczeniach i miałam wenę napisać!
Ponieważ pogoda kiepska nie jeżdżę na rowerze - dzisiaj i wczoraj - wczoraj jedynie do szkoły i do domu to wychodzi w sumie 40 minut. A jak mam czas i pogoda dopiszę to jadę na godzinę pojeździć w jakieś zakamarki, albo i nawet dłużej. Od tygodnia już jestem na diecie i zaczęłam jeść Aktivie.
W wakacje co robiłam: cały lipiec spędziłam w stolicy wielkopolski u ciotki w sklepie. Mieszkałam u niej i u wujka i kuzyna. Zarobiłam sobie, kupiłam mnóstwo rzeczy. Nie ubrań - o nie, coś lepszego! Ponieważ ciocia prowadzi sklepik z gospodarstwem domowym, miałam okazje jechać do hurtowni i nakupić sobie mnóstwo pierdołek do pieczenia - blachy, miski foremki, szpatułki i inne bajery. A i przy okazji zarobiłam sobie 1000!
Co najważniejsze, będąc w Poznaniu zdawałam w lipcu prawo jazdy -egzamin miałam 17.07 - zdałam te cholerne testy na 71 pkt. Jazd niestety nie! Miałam zbyt dużego stres, strasznego egzaminatora i pechowe auto i dzień -oblałam na mieście! Ale nie ma co, dokupiłam sobie 4 godziny jazd i za drugim zadałam bez problemu. Mam ten cholerny plastik w portfelu i czekam na autko. Jakie mi się marzy... FIAT PANDA - zielona!
Tak po za tym to odchudzam się już po raz setny. Nie jadę z jakąś dietą konkretnie, sama ją sobie wymyśliłam. Nie jem smażonych rzeczy, chleba i ziemniaków i słodkiego - 4 posiłki dziennie, rower i ćwiczenia z Ewą Chodakowską. Od czegoś trzeba zacząć. Z Ewą już ćwiczyłam w kwietniu jakoś, a teraz zaczęłam w pod koniec sierpnia i z przerwami. Teraz jadę od czwartku systematycznie... Skalpel. Jak będzie coś widać napiszę~! Teraz walczę - jestem właśnie po ćwiczeniach i miałam wenę napisać!
Ponieważ pogoda kiepska nie jeżdżę na rowerze - dzisiaj i wczoraj - wczoraj jedynie do szkoły i do domu to wychodzi w sumie 40 minut. A jak mam czas i pogoda dopiszę to jadę na godzinę pojeździć w jakieś zakamarki, albo i nawet dłużej. Od tygodnia już jestem na diecie i zaczęłam jeść Aktivie.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
czerwiec tip-top
Trochę mnie tu nie było... aż przydała by się miotełka do odkurzania kurzy ^^
Przez praktyki nic mi się nie chciało, wkręciłam się w dramy, nie oglądałam zamierzonych mi seriali - dokończyłam jedynie sezon "Pamiętników Wampirów". Zaczął mi się sezon 6 "Czystej Krwi", także cieszę się ogromnie. W dodatku 1 lipca ma się pojawić nowy sezon (już ostatni) serialu brytyjskiego "Skins" -niby mają być tyko 3 odcinki - zobaczymy, ale po zwiastunie wydaje mi się, że na 3 może się wszystko skończyć!
Co do dram to zakończyłam dramę "Big" - mimo, że była bardzo dobra to nie zrozumiałam zakończenia, pogmatwane to było wszystko i za wysoko nie będę oceniać - spodziewałam się lepszego zakończenia. Skończyłam również oglądań w końcu przetłumaczoną do końca po 3 miesiącach przerwy "Flower Boy Next Door" - z serii dram "Flower Boys" - jestem w 100% zachwycona nią - uwielbiam. Ale w życiu bym nie pomyślała, że kolejną dramę jaką zacznę oglądać sklasyfikuję w końcu na 3 miejcie w moim rankingu dram - brakowało mi właśnie 3 miejsca, a mowa o "Respond 1997" (albo jak kto woli "Reply 1997" lub "Answer Me 1997"). Obejrzałam ją najbardziej ze względu na mojego kochanego Hoya z Infinite, ale i tez dla Seo In Guka - rewelacja, musicie to obejrzeć, ja już karzę moim siostrą to obejrzeć w wakacje!
Teraz zaczęłam oglądać kolejną dramę z serii "Flower Boys" - "Dating Agency: Cyrano" WoW- suuuper, jak na razie jest tylko 6 odcinków, ale nie będą się ociągały - mam taką nadzieję! I mam w planach jeszcze dramę "She Is Wow" - z liderem B1A4!
Jazdy dobiegają końca - w następną środę jadę ustalić termin egzaminu! Wiem, że nie zdam za pierwszym razem - w życiu! Teraz Jola zaczęła kurs - starsza siostra - dopiero teoria, ale ciekawe jak jej pójdzie. Co do praktyk - ocena 6, jedyne co dostały na całą szkołę 5 są moje dwie byłe koleżaneczki - Julka i Paulinka "Tyka" - jaka siara, a Tyka jeszcze ma limo pod okiem - piękne wielki fioletowe limo - ciekawe skąd!?
Subskrybuj:
Posty (Atom)













