Dawno nie pisałam :) Teraz jestem w domu, pies mnie drapie po plecach bo coś chce, a ja nie wiem co. Powinnam robić prezentację na socilogię i muszę ją zrobić, ale nie mam wenny. Prezentacja musi mieć max 20 slajdów i do każdego muszę mówić 1 min. Tak sobie myślę, że zrobie z 15 i do tego 15 minut mówienia. Tylko...weź się za to w końcu!
Wczoraj byłam u Julii świętować jej poniedziałkowe urodziny. Miałam upiec dla niej sernik, alezanim się za niego zabrałm, to jak wychodziłam z domu to on jeszcze siedział w piekarniku. Jak wróciłam do domu o 1am to był już gotowy, schłodzony. Boję się trochę, bo kupiłam do dupy ser z Biedronki (taki z wiadra) i miał konsystencje jogurtu greckiego, albo naturalnego. Nie polecam, strasznie kwaśny i jakiś taki mało serowy przedewszystkim. A tu małe zdjęcie jak się prezentuje owy sernik orzechowo-czekoladowy
Dzisiaj moi domownicy o 7:30 wyjechali do miejscowości moich dziadków. Ja zostałam w domu i sobie spałam po imprezie. Położyłabym się znowu, ale za 6 godzin mam autobus do Poznania, a PowerPoint jest tylko włączony. Mama mi jeszcze każe jechać do kościoła na godzinę 15. Nie chce mi się...
Co na studiach? A spoko, w czwartek byłam na targach turystycznych, a wieczorem poszłam z Julią na imprezę do klubu na otrzesiny jej uczelnii. W piątek na kacu pojechałam na 8 do szkoły, co się okazało wszyscy też poszli na targii (albo zostalii w domu). Byłam przez pierwsze 15-20 min. sama z panią od angla. Po jakimś czasie przyszła Viola z mojej grupy (ukrainka) i przeżyłyśmy ten angielski. Pani mi powiedziała, że w środe zajęcia odbyły się również normalnie i były na nich dwie osoby, także zadanie domowe którę miałam nie było właściwe i teraz jest tak samo, my mamy z Violą zadanie na kolejny czwatrek i tylko my.
Spędziłam z Violą kilka godzin rozawiając o wszystkim. Jest naprawdę urodzą osobą i mam zaledwie 17 lat. Świetnie mówi po polsku, mimo że czasem ciężko jej znaleść słowo jakie jej brakuje, ale i tak bardzo dobrze mi się z nia rozmawało. Co mnie ucieszyło, kiedy nie wiedziałam co powiedzieć, ona zaczynała rozmowę także było świetnie. Czekałyśmy od godziny 9 do 11 na 3 język, ona na hiszpański, a ja na niemiecki. Pobiegła na zajęcia i ja też i.... pocałowałam klamę od drzwii, ponieważ moja pani po raz drugi się nie pojawiła i poszła na targii jak cała szkoła zresztą. Wróciłam do akademika i zaczęłam się pakować i pojechałam do domu.
Co mnie zadziwia w tej szkole, wszyscy się wiecznie tam spóźniają (wykładowcy) i wypuszczają nas wcześnie. Także mój dzień w szkole trwa przecietnie 8 godzin z czego tylko 3/4 (gdyby tylko) to zajęcia a reszta to wolne, tyle że bez sensu bo nawet nie zdąże wrócić do domu/akademika, bo mi się nie opłaca.
A tak jakoś znoszę to, choć wiecznie jestem nie wyspana, bo w kółko chodzę na 8:00. Pogoda też dobija, zimno, mglisto, deszczowo - nienawidzę! Teraz zaczynam 3 tydzień w szkole - 3majcie kcuki!
Co u mnie jeszcze? Kpop:
Jakby nie było, męczę VIXX niemiłosiernie i "Error", oraz cały mini album. Czekałam na nich i oglądając teledysk po wybiciu godzinny 18:00 nie miałam tylko w głowie ich, a reszta otoczenia nie istniała dla mnie. Chłopaki są dla mnie piotetytem ostatnimi czasy. Nie wyobrażam sobie, żeby nagle ich zabrakło. Męczą mnie w snach, budzę się i tęsknie za nimi. Nadal nie opisałam koncetu, ale musze znaleś taki moment ż przysiądę i napiszę, chdzby miało trwać kilka dni po pare minut.
Kolejna rzecz to BTS i ich "War of homone" piosenka z płyty. Słuchałam ją już wcześnie, ale kiedy pojawił się klip to pokochałam ją jeszcze bardziej.Śmiałam się jak głupia oglądając chłopaków. Naprawdę ich polubiłam.
Kim Roy i jego "Home"- ten chłopak mnie oczarował swoim mini albumem z zeszłego roku, a teraz pokochałam jego nowe piosenki. Oby tak dalej... :)
Na kolejnych pozycjach mamy: Beast - 12:30, Epick High - Happy ending, SuJu - This is love.
Dramy jakoś lecą: Myungsoo 11 odcinków, Woohyun i Sungyeol 12 odcinków, reszta stoi.
niedziela, 26 października 2014
piątek, 10 października 2014
studia...bum tss
Dokładnie 7 października wyruszyłam do Poznania, pełna stresu i niewiedzy. Spakowałam manatki i wyjechałam w miarę moich możliwości wcześnie czyli o 12:30. Poczytałam o mojej uczelni kilka dni wcześniej i tego dnia trochę newsów. Przyznam się, że źle zrobiłam idąc tam - dlaczego? Kierowałam się głupotą nie pytając osób będących tam nawet. Zachęciła mnie oferta na stronie, ale nie opinia ludzi. Gdybym była bardziej sprytna wpisałabym w internet o tej szkole opinie - a uwierzcie mi nie były miłe. Zresztą od 5 lat nad szkołą stała sprawa sądowa i sam założyciel i rektor został zwolniony z wykonywania czynności. Ale czego nie może bogaty facet, który założył szkołę prywatną - ogłosił się kanclerzem. Sprawy łapówkowe, pieniądze i seks - takie rzeczy tylko u mnie!
I co ja zrobiłam...? Załamałam się, totalnie. Odechciało mi się tam iść, żałuję że nie zdałam porządnej matury i wyjdę z gównem pod butem. Muszę przeżyć ten rok jakoś - bo co zrobię. Wpłaciłam całe czesne i nie wiem czy mi zwrócą jak zrezygnuję w połowie roku. Chciałabym iść studiować coś normalnego zażyć życia i nie bać się... głowa mnie boli o tego.
Biłam na inauguracji i to jest jakiś cyrk. Dzisiaj byłam na spotkaniu i szkoleniu BHP i to wszystko od 9:00 do 15:00. Myślałam, że umrę. Mam ten kretyński mundurek, numerek od szafki. Mam nadziej, że dostane stypendium w miarę normalne, a nie psie pieniądze. Mam załamkę roku... nie wiem co ze sobą zrobić. Chciałabym robić to co lubię, ale nie mam doświadczenia... Przede mną pierwszy tydzień szkoły... plan mam rozjebany i jak nie wiem i muszę go przejrzeć. Przynajmniej wiem w jakiej grupie jestem.
Jutro spotkanie Inspirit Poland w Poznaniu. Sylwia przyjedzie i będziemy razem się bawić :) Julia też chcę. Mam nadzieje, że się doładuje przed poniedziałkiem - chcę do domu...
Wiem, że miałam napisać o VIXX'ach w Warszawie, ale jakoś nie umiałam się za to zabrać. Jak dam radę napiszę... :) A tym czasem oglądam sobie dramy na Julii laptopie, który zostawiła w Poznaniu, oglądam również program "Roommate" i szykuje się na comeback VIXX - ale jaja niedawno ich widziałam, a tu takie rzeczy... już nie mogę się doczekać. Mam nadzieje, że k-pop będzie takim moim dobrym duchem, zwłaszcza że popsuły mi się słuchawki i jak Julia mi pozwoli to używam jej...
P.S. Moja współlokatorka Ewa dała mi 3 pierogi czekoladowe z serem - dobre były :)
I co ja zrobiłam...? Załamałam się, totalnie. Odechciało mi się tam iść, żałuję że nie zdałam porządnej matury i wyjdę z gównem pod butem. Muszę przeżyć ten rok jakoś - bo co zrobię. Wpłaciłam całe czesne i nie wiem czy mi zwrócą jak zrezygnuję w połowie roku. Chciałabym iść studiować coś normalnego zażyć życia i nie bać się... głowa mnie boli o tego.
Biłam na inauguracji i to jest jakiś cyrk. Dzisiaj byłam na spotkaniu i szkoleniu BHP i to wszystko od 9:00 do 15:00. Myślałam, że umrę. Mam ten kretyński mundurek, numerek od szafki. Mam nadziej, że dostane stypendium w miarę normalne, a nie psie pieniądze. Mam załamkę roku... nie wiem co ze sobą zrobić. Chciałabym robić to co lubię, ale nie mam doświadczenia... Przede mną pierwszy tydzień szkoły... plan mam rozjebany i jak nie wiem i muszę go przejrzeć. Przynajmniej wiem w jakiej grupie jestem.
Jutro spotkanie Inspirit Poland w Poznaniu. Sylwia przyjedzie i będziemy razem się bawić :) Julia też chcę. Mam nadzieje, że się doładuje przed poniedziałkiem - chcę do domu...
Wiem, że miałam napisać o VIXX'ach w Warszawie, ale jakoś nie umiałam się za to zabrać. Jak dam radę napiszę... :) A tym czasem oglądam sobie dramy na Julii laptopie, który zostawiła w Poznaniu, oglądam również program "Roommate" i szykuje się na comeback VIXX - ale jaja niedawno ich widziałam, a tu takie rzeczy... już nie mogę się doczekać. Mam nadzieje, że k-pop będzie takim moim dobrym duchem, zwłaszcza że popsuły mi się słuchawki i jak Julia mi pozwoli to używam jej...
P.S. Moja współlokatorka Ewa dała mi 3 pierogi czekoladowe z serem - dobre były :)
środa, 24 września 2014
it's not easy
Dużymi krokami zbliżam sie do momentu kiedy znów zacznę chodzić do szkoły. Nie będzie ona ani blisko domu, ani po szkole nie wrócę do domu. Przeraża mnie ta myśl usamodzielnienia się i życia na własny rachunek. Póki co siedzę sobie w domku, od rana chodzę na fasolkę zrobić pare groszy. Na studia wydam wszystko i zostanę bez niczego. Pierwszy miesiąc będzie masakrą. Opłacę akademik i nic mi nie zostanie - mam na myśli na jedzenie. Pewnie mama mi da, bo jak zostawi dziecko bez jedzenia, ale sam fakt. Potem pojawi się renta, stypendium i jakoś ruszę, ale większość pójdzie na miesięczne opłaty. Teraz musze oszczędzać, przyjemności na bok, od czasu do czasu ok, ale nie za często. Mam też nadzieje, że znajdę pracę - cokolwiek, żeby był dodatkowy dochód. Czemu życie nie jest tak łatwe jak w Simsach.
Jutro jadę znów do Poznania - tym razem do akademika ustalić reszte spraw administracyjnych wraz z Julią. Ja muszę dojechać do Poznania, bo Julia już chodzi na zajęcia na swojej uczelni. Ja mam inauguracje 9 października, a zajecia rozpoczynam następnego dnia. Z jednej strony jestem ciekawa z drugiej się boje.
Muszę wrzucić post z koncertu VIXX jak moje wrażenia i co się działo. To jutro naajwyżej - będzie ciekawie, ci którzy byli pewnie wiedzą! *jjang* *o o o... otocagi?*
A co z dramami? No póki jestem w domu oglądam, ale jedna nieprzetłumaczona, druga pojawiła się nowa z Myungsoo i Rainem i wychodzi 2 razy w tygodniu, a w między czasie zaczęłam przedwczoraj jedną i obejrzałam już 14 odcników. Dzisiaj ją skończe pewnie, a nazywa się "Married, not dating" i obejrzałam ją bo ludzie mówili że fajna, nowa i w ogóle Jinwoo z 2AM
Jutro jadę znów do Poznania - tym razem do akademika ustalić reszte spraw administracyjnych wraz z Julią. Ja muszę dojechać do Poznania, bo Julia już chodzi na zajęcia na swojej uczelni. Ja mam inauguracje 9 października, a zajecia rozpoczynam następnego dnia. Z jednej strony jestem ciekawa z drugiej się boje.
Muszę wrzucić post z koncertu VIXX jak moje wrażenia i co się działo. To jutro naajwyżej - będzie ciekawie, ci którzy byli pewnie wiedzą! *jjang* *o o o... otocagi?*
A co z dramami? No póki jestem w domu oglądam, ale jedna nieprzetłumaczona, druga pojawiła się nowa z Myungsoo i Rainem i wychodzi 2 razy w tygodniu, a w między czasie zaczęłam przedwczoraj jedną i obejrzałam już 14 odcników. Dzisiaj ją skończe pewnie, a nazywa się "Married, not dating" i obejrzałam ją bo ludzie mówili że fajna, nowa i w ogóle Jinwoo z 2AM
*_______*
Teraz czas się szykować na jutro. Chciałabym zasnąć w kogoś ramionach, bo strasznie mnie plecy bolą od pracy... *oppa~!*
piątek, 12 września 2014
liebster blog award & the versatile blogger award
Mój blog został nominowany przez Elfia pasja do obu rzeczy, za co bardzo dziękuję i postaram się odpowiedzieć na pytania w ciekawy sposób. Miłego czytania!
LIEBSTER BLOG AWARD:
Zasady:
Nominacja jest otrzymywana od innego blogera w ramach
uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o
mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po
odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która
Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób oraz zadajesz im 11 pytań.
PYTANIA:
1. Jak zrodził się pomysł na stworzenie właśnie
takiego bloga?
Miała w nim pisać o sobie a nie o k-popie,
a i tak wyszło na odwrót.
2. Jakiej piosenki właśnie ostatnio słuchasz?
BTS – „Danger” (wywalą mnie z domu jeśli
jeszcze raz to puszczę!)
3. Gdybyś miał/miała polecić mi książkę, co by to było?
3. Gdybyś miał/miała polecić mi książkę, co by to było?
Katarzyna Grochola „Zielone Drzwi” – sama jeszcze
jej nie skończyłam, ale jest rewelacyjna. W życiu bym nie pomyślała, że Pani
Grochola miała takie ciekawe życie i będzie mi się tak świetnie czytało „bibliografie”.
4. Oglądasz dramy? Jeśli tak, jakie są Twoje ulubione?
4. Oglądasz dramy? Jeśli tak, jakie są Twoje ulubione?
Oglądam to mało powiedziane – ja je
pochłaniam! Z moich ulubionych mam ranking TOP5:
1) „Coffee
Prince” – na czele od 3 lat i nie zmiennie!
2) „Reply
1997” („Answer me 1997”, „Respond 1997”) – to jest daebak!
3) „Secret
Garden” – łapie za serce, płacz przynajmniej w 4 odcinkach po rząd!
4) „I
hear your voice” – trzyma za krzesło do ostatniego odcinka, raz a dobrze!
5) „Warrior
Baek Dong Soo” – jak jeden mąż z bohaterami!
5. Kim (jeśli takiego masz) jest Twój ultimate
bias? Dlaczego akurat on?
1. Kto pierwszy ten lepszy
2. Cham jakich mało
3. Narcyz jakich mało
4. Diva
5. Hot hot like a fire
6. I słodki za razem
Ale Myungsoo depcze mu po piętach!
6. Jaki jest Twój TOP5 ulubionych zespołów? (nie
tylko k-pop)
1)
SHINee
2)
Infinite
3)
Muse
4)
MCHR
5)
BEAST
7. W jaki sposób rozpoczęło się Twoje
zainteresowanie K-Pop'em? (nie "pierwsze spotkanie", ale moment,
kiedy to "nabrało rozpędu", pierwsza muzyczna, k-pop'owa
"faza")
Mą duszą władno SM Town kiedy zobaczyłam
SHINee i premierowe „Mr. Simple” SuJu,a potem leciało z górki: kolejne teledyski,
programy, fanpage, fankluby, fakty i inne. Liczba zespołów się rozszerzała i
znajomość także. ~ sierpień 2011
8. Animacje
Disney'a są ponadczasowe. Lubisz je oglądać? Jeśli tak, jaka jest Twoja
ulubiona?
„Herkules”
– dialog w dialog wszystko na pamięć, piosenki i dana akcja. Nigdy mi się nie
nudzi. Moim zdaniem jeżeli chodzi o poczucie humoru to najlepsza bajka!
9. Jaka jest Twoja ulubiona postać (z filmu,
książki, dramy, anime itp...)?
Harry Potter – każdy Potter maniak ma
Harrego blisko w sercu jak rodziców.
10. Jakie są Twoje zainteresowania, poza tematem
bloga?
Kulinaria, uwielbiam kuchnie, pieczenie
ciast i zawsze chciałam mieć bloga gdzie mogłabym wrzucać wszystko co się
nowego o tym temacie dowiedziałam.
THE VERSATILE BLOGGER AWARD:
Zasady:
- Podziękować nominującemu blogerowi
- Ujawnić 7 faktów o sobie
- Nominować 7 blogów
- Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów
7 FAKTÓW O MNIE:
1.
Jestem ślepa jak kret, bo mam szkła od okularów z
wadą prawie -4.o dioptrii.
2.
Mam samochód Fiat Panda II srebrną, która jeździ
po mieście i puszcza k-pop!
3.
Pod koniec sierpnia odebrałam wyniki egzaminu zawodowego
i jestem oficjalnie technikiem ekonomistą, a z egzaminu praktycznego przy
minimalnym procencie 75% zdobyłam 93%! Rachunkowość moja krew!
4.
Mam tylko mamę, tato zmarł rok temu.
5.
Koncert VIXX to mój drugi duży koncert.
6.
Będę mieszkać w akademiku politechniki.
7.
Uwielbiam piwo Perła Export.
Nikogo nie nominuje! :)
czwartek, 11 września 2014
september's drams
Co u mnie ciekawego może się dziać? Od 1 września nie chodzę
do pracy i automatycznie zaczęłam chorować. Może nie aż tak jak wszyscy na
około mnie, kiedy temperatura delikatnie spadła. Po prostu, zaczęły mnie uszy
boleć, a możecie mi wierzyć że to nie byle jak. Od 3 lat mnie tak nie bolały.
Jak nie jedno przestało to drugie. Czy ja wiem czy te krople coś dają. Kiedy
miałam takie wysokie stadium zapalenia miałam maść, ale jak mam chodzić po
lekarzach to już czyje się zdrowa.
Co jest kolejnym stadium nie pracy – spanie i nic nie
robienie, a bycie przez to cholernie zmęczonym. Ponieważ wyszły nowe The Sims
dodałam je do swojego dziennego grafiku, a pozostając przy komputerowym
sprzęcie to oczywiście oglądanie pierdołów, teledysków (masy teledysków),
telewizji (normalnie nie oglądam telewizji, a teraz mi się zdarza) i dramy – o
tak! Może zacznę chronologicznie:
Ostatnio pisałam o „You are
my destiny”, którą na świeżo skończyłam 2 dni temu, bo jakoś sił nie
miałam przez te bóle ucha. Ale co by nie mówić skończyło się pięknie i
trzymałam za nich kciuki do końca! Piosenki z dramy rewelacja, a aktorzy
również. Pierwszy raz widzę dramę z główną rolą męską i jestem oczarowana –
przystojniak co nie miara. Pytanie: Gun before czy after? Zdecydowanie AFTER!
Co się okazało, że drama to remake tajwańskiej dramy „Fated to love you” – taka
ciekawostka! W polskiej wersji możecie ją zobaczyć na viki.com
Kolejne cudeńko za jakie się zabrałam i machnęłam w
międzyczasie kiedy „Gu..” mi się ściągało, a „Fated…” czekałam na ostatnie 2
odcinki to „Trot Lovers”. Drama opowiadająca o dziewczynie, która pracuje za
czterech, pozostaje w długach kiedy jej ojciec znika i jedyne co jej pozostało
to mała siostra, pasja do maratonów i muzyki o gatunku trot (jeśli nie
kojarzycie cóż to takiego wystarczy obejrzeć i posłuchać TEGO). Grając Eun Ji z
A-Pink jest rewelacyjna i nie zamieniłabym jej na nikogo innego – to jak się
zachowuje i jak śpiewa pokazała mi wystarczającą żebym ją polubiła. Rola męską
również mi nie znana, ale na swój sposób przystojna – uderzająco podobny do Bi
Raina. Zabawna, wzruszającą i łapiąca za serce drama – bardzo lekka i szybko
się ją ogląda – mnie zajęła 2 doby. Spodobał mi się trot i roześmiał mnie
straszny czarny charakter z „You who came from the stars” innej osłonie –
rozwala na łopatki. Również dostępne na viki.com w polskiej wersji.
Kolejna drama jaką zaczęłam to szkolny przysmaczek i muzyczna
drama pt. „Monstar”. Mi wystarczyło, że gra tam Yong Junhyung z BEAST i cudowny
Kang Ha Neul („Angle Eyes” „To the Beautiful You” „The Heirs”) – o tak, takiego
faceta chce!
"Aish... kolejna!"
Bardzo fajna drama, świetne piosenki, ciekawa fabuła i dość
lekko się oglądało. Mimo 12 odcinków, to przeciętnie każdy trwał 80 minut (gdzie
normalnie odcinek dramy trwa 60 minut), także wyszło jakby drama miała ponad 16
odcinków. Jest wiele piosenek które z tej dramy mi się spodobały, a inne znałam
i nie sądziłam że są cover’ami. Drama do obejrzenia na drama-online.pl
Przed zakończeniem „Monstar” skończyłam „Gu Family Book”. Co
się okazało, czego przeżyć nie mogę – kiedy ja męczyłam się ze ściąganiem odcinków, co było ciężkie bo
drama się ściągała bardzo wolno i nie miałam też na to czasu ponieważ wtedy
chodziłam do pracy i powoli żałowałam, że w ogóle zaczynałam tą dramę, wyszło
na to że po zapytaniu dziewczyn/chłopaków na stronie drama-online.pl czy drama
jest tam dostępna, bo na 100% zdawało mi się że jest dostałam odpowiedź
przeczącą i zaraz po tym zaczęli wrzucać odcinki do sieci i na stronę – ja o
tym nie wiedziałam, bo już na stronę nie zaglądałam, ale jak zobaczyłam
myślałam, że rozwalę wszystko co leżało koło mnie. Tyle godzin ściągana, a ona
już była do obejrzenia. A ja co pobrałam to usuwałam, bo nie jest mi to
potrzebne na kompie – kiedyś zbierałam dramy i zgrywałam, teraz jakoś nie mam
ochoty. Także kiedy wylądowałam cały swój gniew na to że nic nie wiedziałam,
mogłam w końcu obejrzeć ostatnie 5 odcinków online. Końcówkę przewidziałam i
Kang Chia (postać Lee Seung Gi) pozostanie w moim i mojej małej siostry Asi sercu niczym Woona z „Wojownika Baek Dong Soo”.
Polecam – przepiękny OST i zdzierżyłam Suzy! (i tak jej nie lubię).
Nie czekając długo musiałam zabrać się za nową dramę, a
grzałam się na nią niemiłosiernie – Uknow z TVXQ i najukochańszy w 2 osłonie historycznej
dramy Jung Il Woo. Jak na razie obejrzałam 2 odcinki i jeszcze się obaj nie pojawili,
ale drama jest w porządku – kolejny raz nadprzyrodzone moce, ale czego się dla
aktorów nie ogląda. Drama póki co jeszcze jest emitowana, ale już się doczekać
nie mogłam. Przetłumaczona jest połowa dostępnych odcinków, ale tłumaczy za
równo viki, jak i forum fansub’owe udostępnione na d-o. Mam jedynie nadzieje,
że się zmobilizują i będą tłumaczyć szybko, a jak nie to dorzucę sobie kolejną
do oglądania w między czasie, żaden problem – nie ma co zwlekać.
To tyle jeśli chodzi o moje dramy. Ciąg dalszy z pewnością nadejdzie – nowa drama z Myungsoo!
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
all my sun shine :)
Jednak dowiedziałam się,że nie będę potrzebna we wrześniu na sklepie, bo od września pojawia się uczennica i ja będę zbędna. potem jednak zaproponowały mi kilka dni w tygodniu, ale sama nie wiem czy się opłaca. Muszę zacząć czegoś szukać na ten jeden miesiąc, żeby nie być do tyłu z kasą.
Jak można się spodziewać: MAM BILET NA VIXX! Sporo mnie kosztował, ale no czego się dla chłopaków nie robi. Teraz tylko zarezerwować sobie transport i jedziemy!
Julia mi pojechała do Wietnamu z rodzicami i wraca na początku września także siedzę w domu i się dramuje! Ponieważ cudne "Gu Family Book" ściąga się jakby coś utkwiło w kablach o internetu musiałam zacząć jakąś oglądać co była online. I jakimś trafem obejrzałam "teledysk" do piosenki którą śpiewa Ken z VIXX i tak zaczęłam się śmiać oglądając fragmenty dramy z której jest ten OST, że odpaliła ją na viki.com i zaczęłam oglądać. Drama nazywa się "You are my destiny" ("Fated to love You"). A oto piosenka Kena:
Drama jest rewelacyjna i nie da jej się opisać, bo trzeba ją obejrzeć! Gorąco polecam. Ja nie mogę się doczekać kolejnych odcinków i oglądam po angielsku i to samo "Hi School: Love on!". A o najważniejsze do OST dołączyła piosenka Ailee - cudowna, aż idzie się popłakać! Idę na Simsy. Jutro na 12 godzin- miodzio!
niedziela, 10 sierpnia 2014
ale vixa
Już są ceny biletów na koncert VIXX w Warszawie... ceny są kosmiczne, ale przynajmniej zaoszczędzę na dojeździe niż jakbym miała jechać do Niemiec, czy gdzieś. Ja biorę droższy bilet, a Sylwia tańszy:
Ceny biletów:
Mój - 110€ (ok. 440 zł)- normalny bilet bez wcześniejszego wejścia, ale po koncercie "HighFive" z VIXXami
Sylwii - 69€ (ok. 275 zł)- normalny, bez szału.
Ja wydam choćby pół wypłaty, żeby ich zobaczyć, czy przybić piątkę - cokolwiek. Już się doczekać nie mogę. Jutro (11.08) o godzinie 8:00 rusza sprzedaż biletów. Przelałam kasę na konto mamy, bo ma większy limit wypłacania. Wstaje i czatuje z kartą w ręku. Musi mi się udać! Kupowałam przez kartę kiedyś ciuchy, ale to było na polskiej stronie. Obym się nie zamotała.
Mam w planach pójść do fotografa i wywołać sobie zdjęcie chłopaków. A może uda się zdobyć podpis : ) Nie mam płyty, a zawsze coś. Zdjęć pewnie nie będzie można robić : ( Teraz tylko załatwić sobie wolne w robocie i Warszawo witaj!
Praca jest, robić mi się nie chce! Dostałam aneks przedłużający umowę. Akademik gdzie miałyśmy z Julią iść jest przepełniony. Jej mama upatrzyła nam akademik na politechnice poznańskiej co oznacza, dla mnie bliżej. Przez ciągle wydatki pieniądze się powoli rozpływają. Mam nadzieje, że wszyscy co mi pieniądze pobrali, mi je oddadzą : )
A tym czasem idę grać w Simsy 2 - mam już z moim mężem 4 dzieci: Kibum, Soohyun, Joon i Dara : )
Subskrybuj:
Posty (Atom)























